Jeżeli interesuję Cie ten temat, to pewnie słyszałeś zdecydowane TAK – określenie budżetu jest niezbędne, żeby projektować, albo też zdecydowane NIE – budżet nie jest główną wytyczną projektową!
A jak jest w rzeczywistości? Kogo słuchać?
Otóż obie odpowiedzi mogą być PRAWDZIWE, ale sprawdzą się przy odmiennych scenariuszach 🙂 Możesz mieć określony budżet i organizować przestrzeń ogrodu z jego uwzględnieniem, ale równie dobrze Twoje ogrodowe plany mogą wykraczać poza aktualne możliwości finansowe. Wszystko zależy od tego, jak szybko chcesz ogród zrealizować.
W artykule poruszymy kilka ważnych kwestii:
1.Wariant pierwszy, czyli pracujesz z określonym budżetem > kiedy się sprawdzi i dla kogo jest takie rozwiązanie?
2. Wariant drugi, czyli nie ustalasz końcowego budżetu > kiedy takie rozwiązanie będzie lepsze?
3. Zdarza się, że projektant może chcieć znać budżet, aby wycenić swoją pracę projektową. Podzielę się z Tobą moimi przemyśleniami, czy wycena projektu w oparciu o budżet na realizację ma sens? Z mojej subiektywnej perspektywy.
4. Jeżeli obawiasz się mówić o pieniądzach i zastanawiasz się, czy mówienie o budżecie na początku jest bezpieczne? – podpowiem Ci, jak podejść do tego tematu.
1. Pracujesz z określonym budżetem
Jeżeli planujesz zrealizować ogród w jednym etapie i masz na to określoną kwotę, to znacznie korzystniejszy będzie dla Ciebie model pracy z budżetem. W tym wariancie masz jasność, ile chcesz wydać na ogród, ale również Twój projektant ma możliwość dopasowania się do tego istotnego kryterium. Może też zweryfikować, czy plany nie są zbyt ambitne i czy nie będzie konieczności zrezygnowania z jakichś elementów. Ale może też zasugerować Ci zwiększenie budżetu, jeżeli sytuacja tego wymaga, a Ty masz takie możliwości.
Podobnie sprawa będzie się miała jeżeli zlecasz wykonanie projektu firmie projektowo-wykonawczej. Jeżeli jedna firma będzie przygotowywała dla Ciebie projekt, a później go realizowała, to też może oczekiwać, że na początku współpracy ustalicie ramy finansowe. Jedna z gorszych sytuacji to taka, kiedy przy projekcie puszczacie wodze fantazji, a ostatecznie okazuje się, że ze sporej części rozwiązań trzeba będzie zrezygnować. Na rzecz tych najważniejszych oczywiście. Ustalenie budżetu zapewni komfort współpracy obu stronom.
2. Nie ustalasz końcowego budżetu
Inaczej sytuacja będzie wyglądała, kiedy założysz, że nie musisz zrealizować ogrodu w jednym etapie. Twój budżet może wówczas nie być tak mocno sprecyzowany, bo dopiero w przyszłości podejmiesz decyzję o jego ostatecznym kształcie.
Pierwszy etap realizacji może obejmować tylko najważniejsze elementy, od których należy zacząć, czyli szkielet. Będą to oczywiście niwelacja terenu, nawierzchnie, murki oporowe, instalacje itp. Resztę elementów możesz dodawać stopniowo, pod warunkiem, że przygotowana baza umożliwi Ci takie etapowanie.
Jest to więc wariant dla marzycieli lub dla cierpliwych, a tak naprawdę dla cierpliwych marzycieli… W planach możesz mieć elementy wyposażenia ogrodu, na które obecnie nie masz środków, ale wiesz, że w przyszłości będą one w Twoim zasięgu. Jeżeli określisz je już na etapie projektowania ogrodu, rozwiązujesz problemy, które mogłyby się pojawić w przyszłości.
Potencjalny problem numer 1, to niespójne i chaotyczne zaaranżowanie przestrzeni ogrodu. W sytuacji, kiedy planujesz z projektantem ogród i uwzględniacie elementy, które będą zrealizowane w przyszłości, tworzycie spójną i przemyślaną przestrzeń. Wszystko ma swoje miejsce i całość jest harmonijnie skomponowana. W miejscach, gdzie w przyszłości stanie np. sauna, jest obecnie trawa, co nie zmienia faktu, że sauna ma już swoje miejsce. I to miejsce cierpliwie na nią czeka. Natomiast jeżeli zostawisz na przyszłość decyzję o lokalizacji elementów dodatkowych, może powstać bałagan i wrażenie przypadkowości.
Potencjalny problem numer 2, to brak technicznych możliwości, aby w przyszłości zrealizować plany. Mając w projekcie elementy wymagające pewnych przygotowań na etapie początkowym, czyli na etapie rozkopanego ogrodu, możecie od razu z projektantem zaplanować konieczne instalacje. Możecie przewidzieć doprowadzenie prądu czy wody, co później często jest niemożliwe do zrealizowania. Albo wiąże się z bardzo dużymi kosztami i dewastacją istniejącego ogrodu.
3. Czy wycena projektu w oparciu o budżet na realizację ma sens?
Możesz też się spotkać z sytuacją, kiedy projektant uzależnia swoje wynagrodzenie za projekt od kwoty przeznaczonej na realizację. Planuje bowiem wyliczyć je jako procent od tego budżetu. Wiem że na zachodzie taka forma rozliczenia jest często stosowana, spotyka się ją również w branżach architektonicznych.
Czy taka zależność ma sens i czy jest faktycznie uzasadniona?
Moim zdaniem absolutnie nie i ja nigdy nie łączę ceny za projekt z budżetem realizacyjnym. Dlaczego? Bo jest to dla mnie nielogiczne, a ja bardzo lubię logikę. Jeżeli zaprojektuję taras o określonych wymiarach, Ty możesz go wykonać ze zwykłej płyty betonowej, ale możesz też zainwestować w znacznie droższy kamień. Kwoty za ten sam rozmiarowo taras mogą być diametralnie różne, ale nie wpłynęło to w żaden sposób na mój proces projektowy. Dlaczego miałbyś mi więcej płacić, jeżeli wybierzesz kamień? Podobne różnice w kwotach będą się pojawiały przy wyborze małych lub dużych roślin. O ile będzie miało to duży wpływ na wycenę usługi wykonawczej, bo oczywistym jest, że większe rośliny = większy wysiłek i nakład pracy przy sadzeniu, to na projektowanie nie wpłynie to w żaden sposób.
Ja przy wycenie projektu biorę pod uwagę rozmiar działki i lokalizację, stopień skomplikowania projektu i ilość elementów, które mają się w nim znaleźć. Nie wyceniam nigdy projektu jako procentu od kwoty realizacyjnej, ponieważ nie widzę w tym żadnego sensu.
4. Czy mówienie o budżecie na początku jest bezpieczne?
Możesz mieć obawy, czy jeżeli powiesz jaki masz budżet, to firma będzie chciała tą wiedzę wykorzystać na swoją korzyść. Czyli tak wszystko wyceni, żeby jak najwięcej zarobić na realizacji, niekoniecznie oferując w zamian najwyższą jakość. Może się tak oczywiście zdarzyć i nie powiem Ci, że każda firma ogrodnicza potraktuje Cię uczciwie i śmiało, mów o pieniądzach! Jak w każdej innej branży są świetni, rzetelni fachowcy, pracujący na jasnych zasadach, ale są też niestety tacy, którzy będą chcieli ugrać więcej niż będzie warta ich praca. Możesz nawet mieć pecha i trafić na kogoś, kto będzie chciał Cię oszukać. Jak w takim razie zminimalizować zagrożenia i przejść przez ten proces bez strat?
- Korzystaj z poleceń osób, którym ufasz. Jeżeli masz znajomych, którzy są zadowoleni ze swojej firmy ogrodniczej, to zdecydowanie polecam Ci taki kontakt sprawdzić. Może podzielą się z Tobą również danymi finansowymi z realizacji, co pomoże Ci określić bardziej precyzyjnie budżet na ten cel.
- Jeżeli firma nie wzbudza Twojego zaufania od początku, raczej nie powinieneś liczyć, że to się zmieni. Szukaj firmy/projektanta, w relacji z którym będziesz się czuć komfortowo. To może być długoletnia współpraca, tym bardziej warto wybrać dobrze.
- Możesz projekt wykonać z niezależnym projektantem, a dopiero później szukać firmy wykonawczej. Taki model bardzo dobrze się sprawdza, ponieważ projektant może być Twoim pośrednikiem podczas realizacji i odciążyć Cię z pewnych obowiązków. Jego wiedza przyda się przy sprawdzaniu, czy firma wykonawcza dobrze wywiązuje się z umowy. Ponadto projektant zazwyczaj nie zarabia na samej realizacji (jego wynagrodzenie będzie dotyczyło konsultacji czy nadzorów) i nie ma żadnego interesu, żeby zawyżać ceny, czy akceptować wykonywanie prac bez należytej staranności. Tutaj oczywiście też potrzebne jest zaufanie. Zaczynając współpracę słuchaj swojej intuicji i wybierz taką osobę, z którą dobrze się dogadujesz.
- A jeżeli i tak obawiasz się, że projektant niecnie wykorzysta wiedzę o Twoim budżecie na realizację, to jest proste rozwiązanie. Wyceńcie najpierw sam projekt z uwzględnieniem wszystkich planowanych elementów, a jak zaakceptujesz zaproponowaną kwotę, przejdź do rozmowy o budżecie realizacyjnym.
Jeżeli artykuł był dla Ciebie przydatny, to zapraszam do lektury pozostałych publikacji na blogu oraz na moje media społecznościowe:
Może zainteresuje Cię również ten artykuł:



